Moja droga B.A. Paris. Uwielbiam tę autorkę i wieść o każdej książce jaką wydaje to dla mnie mały „dzień dziecka”. Jednak „Dylemat” to nie do końca standardowa Paris. Sposób pisania, tak charakterystyczny dla niej pozostał, co mnie bardzo cieszy. Jednososobowa narracja jak zawsze sprawia, że stajesz się powiernikiem danego bohater, tak więc i tym razem bohaterowie opowiadają nam historię, naprzemiennie, każdy ze swojej perspektywy. Troszkę ponad 24 godziny i dylemat, który trzeba w tym czasie rozwiązać. Tak oto w wielkim skrócie możnabyłoby opisać fabułę. W głównej roli dobre i złe intencje, ale koniec końców nie wszystko przedstawia się jako tylko dobre, albo tylko złe.

Książka do pochłonięcia w ciągu jednego wieczora. No ok – wieczora i kawałka nocy, ale czyta się szybko i całkiem przyjemnie. Choć nie jest ona dla mnie tak samo interesująca jak dwie pierwsze tej samej autorki, to i tak potrawfi dogłębnie wciągnąć. Przyznam, że mam wątpliwości czy był to thriller, bo mam wrażenie, że jest to jednak bardziej historia obyczajowa skupiająca się na rodzinnej tragedii, ale własciwie to nieważne, bo historia była po prostu  ciekawa. Sami bohaterowie to raczej nie są postaci, które można obdarzyć jakąś szczególną sympatią. Tajemica, strata, przyjaźń i to co między ludźmi czyli  relacje – w tym przypadku złe i gorsze. To emocjonalny rollercoaster w dość spokojnym tempie, jeśli potrafisz takie docenić, to jest to książka dla ciebie.

Nie łatwo polubić historię, krórej bohaterowie są odrzucający, a jednak chce się czytać dalej i dalej, żeby tylko dowiedzieć się jaki jest finał. Oczywiście nie będę spamować, ale to jak się skończyła książka było dla mnie zaskoczeniem. Natomiast trzeba wziąć na mnie poprawkę bo jestem niepoprawną fanką Paris, więc mogę być lekko stronnicza. 

Niewątpliwie Paris to autorka której udaje się wzbudzić ciekawość czytelnika i podtrzymać ją, aż do ostatniej strony. Zatem – odłóż wszystko na bok i #zostańwdomu, aby poznać Adama i Liv.   

Recommended Posts