Nigdy nie oceniam książki po „warsztacie” autora. No ok, jak już ktoś pisze bardzo źle, to nawet taki laik literackiej krytyki zauważy, ale jako że nie jestem i nie będę zawodowym krytykiem, to skupiam się na sposobie przekazania historii i emocjach jakie we mnie wyzwala. No właśnie – jak można „ocenić” takiego klasyka jak Lista  Schindlera. 

"Uhonorowana Nagrodą Bookera powieść, która powinna stać się lekturą obowiązkową! Oparta na faktach historia Niemca, który uratował przed zagładą 1200 istnień ludzkich. Pochodzący z Sudetów Niemiec, należący do NSDAP sprytny przedsiębiorca Oskar Schindler jest nastawiony na czerpanie z życia pełnymi garściami. Dopóki nie styka się z realnymi konsekwencjami nazistowskiej ideologii – z okrucieństwem, gwałtem i przemocą. Wówczas, narażając życie i majątek, ratuje Żydów przed trafieniem do Oświęcimia lub innych obozów koncentracyjnych."

Schindler nie był świętoszkiem. Lubił dobrze zjeść, lubił dobrze wypić i był życiowym lekkoduchem. Wolał dobrze się zabawić i sprawić, aby inni czuli się dobrze, niż martwić się pieniędzmi. Niewierności żonie też nie miał zamiaru ukrywać. Był po prostu „wolny”. Nie brał łapówek, ale sam łapówki dawał, natomiast to były zupełnie inne czasy, których nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić, rzeczywistość zatem też była zgoła inna.

Książki nie czyta się łatwo, przede wszystkim ze względu na to, o czym opowiada. Pewnie większość z nas widziała ekranizację w reżyserii Stevena Spielberga. Film jest arcydziełem, ale zawiera jedynie ułamek tego, co jest w książce. Uderzyło mnie, że niektóre fakty, które zostały przedstawione w książce, są bardzo zubożone w filmie. Można powiedzieć, że film jest skompresowaną formą książki, co z jednej strony jest oczywiste, a z drugiej strony jednak wzbudza we mnie zawód. 

Kim był Oskar Schindler? Albo kim była dziewczynka w czerwonym płaszczu? Dzięki książce poznajemy rozszerzone historie. Ludzie którzy znaleźli się na liście są szerzej opisani. Możemy poznać ich historie życiowe. Kim byli i jaką mieli przeszłość. Podobnie z samym Oskarem Schindlerem. Książka przedstawia zupełnie innego człowieka niż sobie wyobrażałam  Jeśli ktoś oglądał tylko film to może mieć błędne pojęcie na temat wielu faktów. 

Jest również sporo wydarzeń, które opisano z perspektywy Schindlera – obywatela niemieckiego, który niekoniecznie ma poglądy narodowego socjalisty, ale dzięki swoim koneksjom jest w ową machinę zaangażowany. 

Ogromnym plusem książki jest sposób w jaki została napisana. Przede wszystkim jest wyważona – odpowiednia ilośc faktów historycznych, retrospekcji z życia czy histori poszczególnych osób wplecionych w fabułę.

Tę książkę musi przeczytać każdy!

Recommended Posts