„Była sobie rzeka” to fikcja historyczna, odrobina fantazji i realizm magiczny jako wisienka na tym smakowitym literackim torcie. Nie jest łatwo pisać o tej powieści przede wszystkim dlatego, że fabuła jest zawiła. Idąc w banały mogłabym napisać, że to po prostu piękna proza. Unikatowe tło, otoczenie no i głęboka tajemnica. Wszystko to sprawia, że po przewróceniu ostatniej strony, aż w sercu kłuje, że trzeba wrócić do rzeczywistości. Jest też to, co lubię najbardziej – magiczny realizm i gotycki klimat.  

W samej historii jest sporo postaci. W ogóle fabuła jest w pewien sposób „gęsta” ale nie jest to minusem całej historii, mogłabym napisać, że dzięki temu całość jest jeszcze bardziej interesująca. Na początku można się zrazić, ale warto przetrwać ten etap, bo później wpada się we wspaniałą kuszącą swoimi tajemnicami prozę. Wcześniej nie czytałam żadnej z książek Diany Setterfield i właściwie sięgnęłam po nią tylko dlatego, że opinia na temat samej autorki i jej warsztatu jest więcej niż pozytywna. 

Jeśli szukacie szybkiej i dynamicznej akcji, to niestety „Była sobie rzeka” nie jest lekturą dla Was. To co dostaniecie, to duża dawka emocji – od nienawiści po sporą sympatię. W ogóle opowieść płynie wolno jak rzeka. 

Muszę zaznaczyć, że Diana Setterfield świetnie zbudowała społeczność. Każda rodzina ma nie tylko odrębną historię, ale także tajemnice. Wśród niej są charaktery, które da się lubić i te na które nawet by się nie spojrzało. Zarezerwujcie sobie więcej czasu, bo to nie jest książka, którą można przeczytać w ciągu jednego dnia. 

Na koniec taka mała wskazówka – nawet jeśli podczas czytania stwierdzisz, że coś, któryś element opowieści jest nieistotny, to najprawdopodobniej będzie to jeden z elementów fabuły, na który powinieneś zwrócić uwagę i będzie on mieć znaczące znaczenie w dalszej części historii. To powieść prowokująca do myślenia i w smakowity sposób na wypełnienie czasu.

„W ciemną noc w środku zimy w starej gospodzie nad Tamizą ma miejsce niezwykłe wydarzenie. Stali bywalcy właśnie zabijają czas opowieściami, kiedy w drzwiach pojawia się ciężko ranny nieznajomy. W ramionach trzyma martwą dziewczynkę. Kiedy godzinę później dziecko zaczyna oddychać, nikt nie może w to uwierzyć. Cud? Czy magiczna sztuczka? Może nauka będzie w stanie to rozstrzygnąć?

Mieszkańcy nabrzeży prześcigają się w pomysłach, by rozwiązać zagadkę dziewczynki, która umarła, a potem ożyła. Mijają jednak dni, a tajemnica wydaje się coraz bardziej nieprzenikniona. Dziewczynka okazuje się niema i nie może odpowiedzieć na pytania: kim jest, skąd pochodzi i co stało się z jej bliskimi. W tej sprawie pojawia się coraz więcej pytań i wątpliwości.

Tymczasem trzy rodziny wyrażają chęć, by wziąć dziecko pod opiekę. Zamożna młoda matka wierzy, że dziewczynka jest jej córką, która zaginęła dwa lata wcześniej. Rodzina farmerów, która wciąż przeżywa sekretny romans syna, szykuje się na przyjęcie wnuczki. Skromna i skryta gospodyni proboszcza widzi w małej niemowie swoją młodszą siostrę. Każda z tych osób ma własną opowieść, której granice między rzeczywistością a fantazją są ulotne i rozlewają się czasami jak niekontrolowane wody rzeki.”

Recommended Posts